Copyright ©2018 Rafał Kowalkowski. All rights reserved.

Moja muzyka

Gram na gitarze od 15 roku życia. Na początku, wiadomo, grałem podstawowe piosenki harcerskie, takie do posiedzenia przy ognisku oraz szanty. Grałem lub próbowałem grać to co wpadło mi w ucho, przede wszystkim ballady rockowe i poezję śpiewaną. Podstaw uczył mnie “Dzidek”, który stworzył zespół szantowy w internacie przy Zespole Szkół Morskich. Tam właśnie pogrywałem w zespole i jeździłem z nim na różne konkursy, jak również uczestniczyłem w wydarzeniach muzycznych, np Shanties w Krakowie. Miałem też przyjemność popłynąć w rejs Zjawą z Gdyni do Lizbony w wieku 17 lat, właśnie za sprawę Dzidka. W międzyczasie z kolegą próbowaliśmy swoich sił, on na pianinie, ja wokal i gitara. Potem były studia, tam dalej darłem się na korytarzach i w pokojach akademika. Śpiewałem z chłopakami w jakimś shopping centre w Japonii “Szła dzieweczka do laseczka” – to były czasy:)

Potem była praca i przerzuciłem się na pisanie tekstów, co robiłem prze kilka lat i teraz to wykorzystuję. Poświęciłem się też fotografii na długie 10 lat, ale przez to nauczyłem się nowych rzeczy i nowego patrzenia na świat.

Rok temu zaprowadziłem syna, który ma znakomite predyspozycje muzyczne, do kołobrzeskiego muzyka, gitarzysty Adama Herbowskiego. No i niestety pokusiło mnie żeby mu zagrać jakąś piosenkę:) Potem też sam chodziłem do Adama podszkolić się w gitarze i nie grać jak on to mówi “po harcersku”. Wtedy powiedział mi, że powinienem pisać własne piosenki. Przypomniałem sobie, że przecież pisałem teksty, ale jak zacząłem je przeglądać, to nic nie pasowało mi do tego co chciałem zrobić. Według mnie piosenka rządzi się własnymi prawami i nie da się wykorzystać całkowicie tekstu, bo częściowo musi być rym, czy po prostu piosenka musi pasować do danej muzyki.

Zacząłem więc przygotowywać teksty i linię melodyczną, Adam opracował piosenki tak, żeby nie brzmiały one po harcersku (lub też na kwadratowo). Iras zrobił “basy”. Najtrudniej było z muzyką, ale okazało się, że jest to gdzieś w głowie i mam materiał na kilkanaście piosenek. Czy dobrych? Trudno powiedzieć, zobaczymy co z tego będzie…Choć moja córka na te słowa powiedziała, “Chłopie już masz 43 lata”. Być może jest już za późno, być może nie, nie wiem. Mam jednak do tego ciąg i każdy kto mnie dobrze zna, wie, że gram, choć może tylko przez lata wkurzałem sąsiadów na lokalnych grillach i nie tylko…Herbata to inny poziom muzyki, znakomity gitarzysta, który w kilka minut potrafi zrobić z piosenką cuda. Gra w zespole “Złe Psy”. Iras grał w różnych zespołach, np w “Boreash”. A ja nie grałem tak naprawdę nigdzie od lat.

Jednak mam na to pomysł.

 

 

Zostaw komentarz