Copyright ©2018 Rafał Kowalkowski. All rights reserved.

“Góra w Niebie” płyta “Fotografia” piosenka numer 9

Byłeś tem na górze

Byłeś tam pod niebem

Szedłeś po tej chmurze

Jak daleko nie wiem

W brodzie miałeś gwiazdy

i szron na policzkach

W tym kamieniu każdym

Włosy na urwiskach

Zostawcie go tam niech pilnuje bramy do nieba

Zostawicie go tam niech przepuszcza tych co już nie ma

Zostawcie go tam niech przelicza w dole jeziora

Zostawcie go tam niech czeka gdy nadejdzie pora

Niech nam zsyła lawiny

Niech nam zsyła te deszcze

Żyć tam wiecznie powinien

A my pamiętajmy jeszcze

Niech tam górę zdobywa

Codziennie jest na jej szczycie

Niech się śniegiem okrywa

Czeka na nas tam o świcie

 

Ten utwór jest dedykowany wszystkim, którzy zginęli w górach, a w szczególności Tomkowi Mackiewiczowi. Pisałem go wtedy jak umierał na Nanga Parbat, a internet szalał swoimi komentarzami… Taka piosenka chodziła mi po głowie od lat, kiedy zobaczyłem zdjęcie u nowo poznanego kolegi z pracy. Zapytałem czy to jego dziewczyna, a on powiedział, że siostra. Stwierdziłem, że bardzo ładna, a on na to, że niestety nie żyje, bo zginęła w lawinie. To wywarło na mnie ogromne wrażenie. Ja śpiewam to w formie męskiej, ale ta piosenka też jest dla Ewy Pacanowskiej, która zginęła 28 stycznia 2003 roku.

Zostaw komentarz